Breaking News:
RSS
Tools
Nawigator.co.uk
May 20

Tydzień po angielsku PDF Drukuj Email
Wpisany przez mazinka   
poniedziałek, 26 kwietnia 2010 00:00
AddThis Social Bookmark Button

Czyli jak to się w UK pracuje...

 

 

 

 

 

 

 

 

Ja już się nauczyłam!

Jak się w poniedziałek wraca po weekendzie do pracy, to z gory, tak już na wstępie się narzeka: "We are here again", "Monday again" itp. A że każdy jeszcze weekendem żyje, to sobie jeden przez drugiego sobotnie lub niedzielne historie opowiada.

I tak Monday mija ? ospale, powoli, w niewyspaniu, z kacem, człowiek taki jeszcze półweekendowy. Rzeczy pozostawione z zeszłego tygodnia znowu odkłada się na później. No przecież Monday dzisiaj, a dziś jeszcze wszystko można... odłożyć.

 

Wtorek, znaczy "Tusday". Machina powoli zaczyna ruszać, tak z półobrotu, powolutku, bo to początek tygodnia dopiero. Coś tam się zaczyna robić, papiery przeglądać, sprawy z piątku załatwiać. I tak wtorek mija.

Środa czyli "Wensday". O! To już pełną parą! Coś zrobić trzeba, bo się rzeczy napiętrzyły i zaległości pełno. W środę na 100%, no może na 99% się pracuje. I tak środa mija.

Czwartek znaczy "Thusday". Machina zwalnia, bo to już się o weekendzie myśli. Coś tam się dokańcza, no bo już jutro koniec tygodnia! I tak czwartek mija.

Piątek - Friday. To już się zupełnie nic nie robi! Jedną nogą każdy już w weekendzie jest. Pół załogi sicka zgłosiło, więc całą robotę na poniedziałek trzeba przełożyć, bo przecież sama robić wszystkiego nie będziesz. Ludzie już wolmym żyją i to im zawsze lekkich skrzydeł w piątek dodaje, by trwać, no bo po pracy to wiadomo... do pubu! I tak piątek mija.

Jak ta Brytania prosperuje? Ja nie wiem. No, ale przecież zawsze polski niewolnik przyjedzie, za pół stawki robotę zrobi i to cztery razy lepiej. I jakoś to się kręci.

Oby do weekendu!  

Przeczytaj też:

Brytyjskie Strachy

Poprawiony: środa, 23 czerwca 2010 18:00
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież